Wszystkie zmiany dotyczące prawa jazdy zawsze wzbudzają wiele emocji i wywołują falę komentarzy, które najczęściej brzmią „będzie jeszcze gorzej!”. I mimo że modyfikacje, które miały obowiązywać już od tego roku, zostały przeniesione na kolejny, to warto o nich wspomnieć już teraz. Czy młodzi kierowcy mają się czego bać?

Jedna ze zmian to wprowadzenie okresu próbnego, który będzie obowiązywał wszystkich młodych kierowców aż dwa lata po odebraniu dokumentu. Będzie się on wiązał z bardziej restrykcyjnym traktowaniem. Okres ten może zostać wydłużony w przypadku, gdy kierowca będący na okresie próbnym dopuści się dwóch wykroczeń. W skrajnych przypadkach może zostać mu odebrane prawo jazdy.

Osiem miesięcy to kolejny okres, w którym młodzi kierowcy będą traktowani specjalnie. Przez taki bowiem czas będą oni musieli stosować się do bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących prędkości niż kierowcy, którzy zdawali prawo jazdy podczas obowiązywania starych zasad. 50 km/h w terenie zabudowanym i 80 km/h w terenie niezabudowanym – to maksymalne prędkości, jakie osiągnąć będzie mógł młody kierowca.

To, co martwi osoby przymierzające się do zdawania prawa jazdy w przyszłym roku to dodatkowe szkolenia (zarówno praktyczne, jak i teoretyczne), które będzie trzeba odbyć już po odebraniu prawa jazdy. Niestety będą one płatne.

Ostatnia zmiana może zmartwić tylko niektórych. W ciągu ośmiu miesięcy od odebrania prawa jazdy świeżo upieczony kierowca nie będzie mógł jeździć zawodowo.

Odpowiedz